1. Z pomocą mapy, którą znalazłaś (eś) w kopercie, odszukaj i uwolnij Niprzyrówkę rzeczną na wyspie uwięzioną.
2. Wynotuj jak najwięcej gatunków grzybów, roślin i zwierząt, które w Płocidudze spotkać można, a które mają jakiś kontekst kulturowy (z demonami, czarami, leczenie, wiedźmami, rzucaniem uroków, jadalnych lub wykorzystywanych gospodarczo przez człowieka związane). Liczy się będą te gatunki, które spotkasz (przynieść ze sobą lub zrób zdjęcie) lub o których w liście i innych tekstach pomocniczych na blogu wyczytasz. Ważna będzie bystrość umysłu i przekonująca argumentacja.
3. Pomagać Ci będzie tajemniczy pomocnik. Skrytkę kontaktową z nim znajdziesz w kopercie.
4. Rozglądaj się za poukrywanymi kartonikami z QR Kodami, na których podpowiedzi będą (dotyczą gatunków związanych z Płodugą). Idąc trasą wyznaczoną rozglądaj się za nimi.
5. Kto najwięcej gatunków z kontekstem kulturowym wynotuje, ten otrzyma rękę księżniczki i pół królestwa... A, przepraszam, to z innej bajki. W każdym razie nagroda namacalna będzie.
6. Dla swego bezpieczeństwa zastosuj repelenty przeciwkomarowe a przeciw wiedźmom i złemu oku przewiąż się bylicą lub zawiąż czerwoną wstążeczkę. Wianek na głowie także może być (z ziół odpowiednich). Nocy Świętojańskiej jeszcze nie było więc demony szkodliwe moc wielką mają.
wtorek, 29 maja 2018
Mapa czyli jak dość do wyspy na Płocidupie ukrytej
Z Placu Łódzkiego idź na południe, ku skrzyżowaniu z drogą na Warszawę, kiedyś nazywaną Traktem Niborskim. Skręć na wschód, ku rzece, Aliną kiedyś zwaną. Z lewej strony zobaczysz omnibus na żelaznej drodze, a dalej Płocidugę Małą, nowymi domami przesłoniętą. A nieco dalej małe jezioro w budynku zamknięte (albo i uwięzione – martwe, bo ni ryb tam nie ma, ni roślin wodnych, ni wodnego robactwa). Z prawej zobaczysz duży kamienny krąg, drzewami zarośnięty. Idź po prawej stronie drogi. W oddali zobaczysz łąki, które kiedyś jeziorem były. Idź dalej, miniesz miejsce gdzie energią zarządzają tajemne siły (pałac jakowyś?). Z prawej strony, między zaroślami wprawne oko dostrzeże groźnego najeźdźcę z Kaukazu. W słoneczną pogodę nie zbliżaj się do tego ziela, bo jadami tajemnymi Cię poparzy. Barszcz na nie mówią, ale zupy nie ugotujesz, od nazwiska dodatkowo, drugą część nazwy mający.
Idź ku rzece, przed którą z prawej strony, przez dziurę w płocie widać ścieżkę mocno zarośniętą. Skręć w nią i idź śmiało. Ścieżka wąska, podmokła i zarośnięta. Spostrzeżesz różne ślady zwierząt. Wiele razy przejdziesz koło czarciego żebra, ale nie trwóż się. Krzywdy poszukiwaczom nie robi a do jedzenia się nadaje, mimo klujących ostróg. Jeść możesz i trzebulę, która na biało kwitnie. Ale nie pomyl z szalejem, bo ten bardzo jadowity i śmierć czyniący. Od uroku wiedźm obronić może cię dwa ziela obficie rosnące, jedno w dotyku parzące, drugie przy rozcieraniu pachnące, bylica zwane. Wianek na głowę z ziół zrobić możesz, lub tylko przepasać się ziołem magicznym, zło odganiającym. Przed krwiopijnymi samicami cię nie uchronią. Samce niegroźne, one za kwietnym nektarem się uganiają.
Idź dalej, miniesz wierzby i tajemną mocą pachnący bez czarny. Wiele ziół miniesz i wiele owadów, pośród których mogą się trafić omomiłki wszelakie, rusałki, łątki dzieweczki, bzygi i robotne czmiele (nie myśl, że błąd językowy zrobiłem). Dojdziesz do wzgórza zalesionego. Tam na Ciebie czekać będę i dalsze instrukcje jak i pomoc dostaniesz.
Idź ku rzece, przed którą z prawej strony, przez dziurę w płocie widać ścieżkę mocno zarośniętą. Skręć w nią i idź śmiało. Ścieżka wąska, podmokła i zarośnięta. Spostrzeżesz różne ślady zwierząt. Wiele razy przejdziesz koło czarciego żebra, ale nie trwóż się. Krzywdy poszukiwaczom nie robi a do jedzenia się nadaje, mimo klujących ostróg. Jeść możesz i trzebulę, która na biało kwitnie. Ale nie pomyl z szalejem, bo ten bardzo jadowity i śmierć czyniący. Od uroku wiedźm obronić może cię dwa ziela obficie rosnące, jedno w dotyku parzące, drugie przy rozcieraniu pachnące, bylica zwane. Wianek na głowę z ziół zrobić możesz, lub tylko przepasać się ziołem magicznym, zło odganiającym. Przed krwiopijnymi samicami cię nie uchronią. Samce niegroźne, one za kwietnym nektarem się uganiają.
Idź dalej, miniesz wierzby i tajemną mocą pachnący bez czarny. Wiele ziół miniesz i wiele owadów, pośród których mogą się trafić omomiłki wszelakie, rusałki, łątki dzieweczki, bzygi i robotne czmiele (nie myśl, że błąd językowy zrobiłem). Dojdziesz do wzgórza zalesionego. Tam na Ciebie czekać będę i dalsze instrukcje jak i pomoc dostaniesz.
- O tajemnym jeziorze i wyspie tu przeczytać możesz.
- A tu miejsce przed oczami wścibskich ukryte, gdzie życzliwy członek drużyny podpowiedzi umieszczać będzie.
Nie zrażaj się pozornie nieprzystojnym słowem ni siłami nieczystymi - podejmij wyzwanie
Nie zrażaj się pozornie nieprzystojnym słowem ni siłami nieczystymi. Podejmij wyzwanie i przyjdź mi z pomocą! Nagroda Cię nie minie! Ale czy starczy Ci sił, rozumu i odwagi ?
Było to dawno, dawno temu. Ledwo po raz ostatni ustąpił lodowiec (ile lat temu to było?) i odsłonił krajobraz północnej tundry, z licznymi jeziorami, torfowiskami, zbiornikami wiosennymi i ciekami. W wyżłobionej przez lądolód dolinie płynęła rzeka, przedzierając się przez liczne jeziora i przeciskając się przez morenowe wzniesienia. Zaczęły powracać duże i małe zwierzęta. Potem pojawili się łowcy reniferów, ze swoimi oszczepami z kamiennymi grotami. Neandertalczyków już od dawna tu nie było (kiedy i do kiedy żyli oni w Europie?). Gdy zrobiło się jeszcze cieplej, tundra powoli zmieniła się w leśny krajobraz. Przybyli pierwsi rolnicy z ich indoeuropejskim językiem. Nowi przybysze, nowy język, nowy sposób eksploatacji środowiska. Trzebili i wypalali lasy, łowili ryby, zbierali jagody i orzechy, polowali na okoliczną zwierzynę. Zmienił się krajobraz, ale przybyły także nowe gatunki roślin i zwierząt. Dlaczego bocian biały zastąpił bociana czarnego? Jakie inne gatunki zwierząt i roślin zmniejszyły swoją liczebność (a niektóre całkiem wyginęły), a jakie pojawiły się lub znacząco zwiększyły swoją liczebność? I dlaczego? W epoce żelaza dotarli tu Wandalowie z południa a potem z północnego wschodu przywędrowali Goci. I poszli dalej, nad Morze Czarne. W tym mniej więcej czasie na jeziorze, którego dzisiaj nie ma a nazywane było Płocidupą, była zamieszkana wyspa. Przez kilka pokoleń mieszkali na niej Bałtowie. A może ktoś inny? Czasy były niespokojne a wyspa wielce obronne stanowiła miejsce. Później w okolicy mieszkali Prusowie, na rzekę mówili Alina (łania). Czy korzystali z wyspy i jeziora? Aż przybyli rycerze w białych płaszczach. I krajobraz stał się jeszcze bardziej rolniczy. Niedaleko powstało miasto.
Potem ludzie zanieczyścili jeziora, a gdy już ryb nie rodziły, osuszali je i zamieniali na łąki, dające latem zieloną paszę a na zimę niezbędne siano. Płocidupa (Skąd taka nazwa? I co oznaczała?) została zmieniona na pastwisko. Przyroda całkiem się zmieniła (tajemnicze słowo sukcesja ekologiczne, znasz je?). Wyspa stała się pagórkiem, który z czasem zarósł drzewami. O łąkach powoli zapomniano. Powróciły dawne zwierzęta, z wydrą i bobrem włącznie. Nawet raki powróciły, tylko zupełnie inne, zza wielkiej wody.
Dawni mieszkańcy w przyrodzie dostrzegali duchowość. Widzieli najróżniejsze demony i siły nieczyste, czasem człowiekowi sprzyjające. Niektóre w nazwach pozostały. Tak jak dawniej, pojawiają się tu świtezianki, rusałki, topielice, ćmy i zmierzchnice. Nazwy takie same, ale istoty całkiem inne (potrafisz odróżnić?). Ziela magiczne przypominają dawne czasy: czarcie żebro, pokrzywa i bylica czarownice odganiające, czechrzyca, paświściornik czy bez czarny, dający schronienie sługom Welesa. Ślady różne odnaleźć można, odciski stóp na błocie, rosnące od lat archeofity czy rośliny ruderalne i zwierzęta synantropijne. Nie każdy te ślady i znaki potrafi odczytać. Miej oczy i umysł szeroko otwarte! Może i kwiat paproci dostrzeżesz.
Ale teraz chcą coś tu zbudować, ziemię przeorać, przyrodę zmienić. Zbierz drużynę i zbadaj, co tu żyje, jakie gatunki roślin, grzybów i zwierząt (różnorodność biologiczną na poziomie genetycznym, gatunkowym i ekosystemowym). I napisz/opowiedz czy i jak zmienić zagospodarowanie dawnego Jeziora Płocidupa Duża. Nagroda Cię nie minie. Ale spiesz się, inne drużyny już wyruszyły. Zbadaj, opisz, zapytaj, wyszukaj. Mój los w Twoich rękach i sprytnym umyśle. Podejmiesz wyzwanie? Nie ulękniesz się krwiopijnych bestii, co czają się w zaroślach? Ni demonów, wciągających w pułapki, ni czarownic oraz wiedźm o złym oku, rzucających uroki i szkodzących na wszelkie sposoby? Wypatruj tajemnych znaków, które ułatwią Ci zadanie.
Niprzyrówka rzeczna,
Dodatkowe podpowiedzi jak i zadania do wykonania otrzymasz na kartce (tylko dla wtajemniczonych i tych, którzy przeszli z sukcesem próbę wtajemniczenia).
Było to dawno, dawno temu. Ledwo po raz ostatni ustąpił lodowiec (ile lat temu to było?) i odsłonił krajobraz północnej tundry, z licznymi jeziorami, torfowiskami, zbiornikami wiosennymi i ciekami. W wyżłobionej przez lądolód dolinie płynęła rzeka, przedzierając się przez liczne jeziora i przeciskając się przez morenowe wzniesienia. Zaczęły powracać duże i małe zwierzęta. Potem pojawili się łowcy reniferów, ze swoimi oszczepami z kamiennymi grotami. Neandertalczyków już od dawna tu nie było (kiedy i do kiedy żyli oni w Europie?). Gdy zrobiło się jeszcze cieplej, tundra powoli zmieniła się w leśny krajobraz. Przybyli pierwsi rolnicy z ich indoeuropejskim językiem. Nowi przybysze, nowy język, nowy sposób eksploatacji środowiska. Trzebili i wypalali lasy, łowili ryby, zbierali jagody i orzechy, polowali na okoliczną zwierzynę. Zmienił się krajobraz, ale przybyły także nowe gatunki roślin i zwierząt. Dlaczego bocian biały zastąpił bociana czarnego? Jakie inne gatunki zwierząt i roślin zmniejszyły swoją liczebność (a niektóre całkiem wyginęły), a jakie pojawiły się lub znacząco zwiększyły swoją liczebność? I dlaczego? W epoce żelaza dotarli tu Wandalowie z południa a potem z północnego wschodu przywędrowali Goci. I poszli dalej, nad Morze Czarne. W tym mniej więcej czasie na jeziorze, którego dzisiaj nie ma a nazywane było Płocidupą, była zamieszkana wyspa. Przez kilka pokoleń mieszkali na niej Bałtowie. A może ktoś inny? Czasy były niespokojne a wyspa wielce obronne stanowiła miejsce. Później w okolicy mieszkali Prusowie, na rzekę mówili Alina (łania). Czy korzystali z wyspy i jeziora? Aż przybyli rycerze w białych płaszczach. I krajobraz stał się jeszcze bardziej rolniczy. Niedaleko powstało miasto.
Potem ludzie zanieczyścili jeziora, a gdy już ryb nie rodziły, osuszali je i zamieniali na łąki, dające latem zieloną paszę a na zimę niezbędne siano. Płocidupa (Skąd taka nazwa? I co oznaczała?) została zmieniona na pastwisko. Przyroda całkiem się zmieniła (tajemnicze słowo sukcesja ekologiczne, znasz je?). Wyspa stała się pagórkiem, który z czasem zarósł drzewami. O łąkach powoli zapomniano. Powróciły dawne zwierzęta, z wydrą i bobrem włącznie. Nawet raki powróciły, tylko zupełnie inne, zza wielkiej wody.
Dawni mieszkańcy w przyrodzie dostrzegali duchowość. Widzieli najróżniejsze demony i siły nieczyste, czasem człowiekowi sprzyjające. Niektóre w nazwach pozostały. Tak jak dawniej, pojawiają się tu świtezianki, rusałki, topielice, ćmy i zmierzchnice. Nazwy takie same, ale istoty całkiem inne (potrafisz odróżnić?). Ziela magiczne przypominają dawne czasy: czarcie żebro, pokrzywa i bylica czarownice odganiające, czechrzyca, paświściornik czy bez czarny, dający schronienie sługom Welesa. Ślady różne odnaleźć można, odciski stóp na błocie, rosnące od lat archeofity czy rośliny ruderalne i zwierzęta synantropijne. Nie każdy te ślady i znaki potrafi odczytać. Miej oczy i umysł szeroko otwarte! Może i kwiat paproci dostrzeżesz.
Ale teraz chcą coś tu zbudować, ziemię przeorać, przyrodę zmienić. Zbierz drużynę i zbadaj, co tu żyje, jakie gatunki roślin, grzybów i zwierząt (różnorodność biologiczną na poziomie genetycznym, gatunkowym i ekosystemowym). I napisz/opowiedz czy i jak zmienić zagospodarowanie dawnego Jeziora Płocidupa Duża. Nagroda Cię nie minie. Ale spiesz się, inne drużyny już wyruszyły. Zbadaj, opisz, zapytaj, wyszukaj. Mój los w Twoich rękach i sprytnym umyśle. Podejmiesz wyzwanie? Nie ulękniesz się krwiopijnych bestii, co czają się w zaroślach? Ni demonów, wciągających w pułapki, ni czarownic oraz wiedźm o złym oku, rzucających uroki i szkodzących na wszelkie sposoby? Wypatruj tajemnych znaków, które ułatwią Ci zadanie.
Niprzyrówka rzeczna,
uwięziona w stwardniałym domku z jedwabiu,
z Płocidupy Wielkiej
Dodatkowe podpowiedzi jak i zadania do wykonania otrzymasz na kartce (tylko dla wtajemniczonych i tych, którzy przeszli z sukcesem próbę wtajemniczenia).
wtorek, 15 marca 2016
Nowe kamienie doskonałości już przywiesione z zamorskiej krainy
Oto nowe Kamienie Doskonałości. Niebawem można będzie się dowiedzieć, jak je zdobyć. Z pewnością mają jakoweś magiczne właściwości. Te wymagają starannych badań i ... odkrywania.
Wiedzmin
piątek, 11 marca 2016
Talizman Spryciarza czyli Adrenalina
Niziołki sa twórcze i pracowite. W starych księgach wyszukały ilustracje z wizerunkiem Talizmanu Spryciarza, zwanego Adrenaliną.
Jeszcze bliżej nic nie wiadomo o właściwościach tego talizmanu. Ale się dowiemy co to zacz i do czego służy. Już tam Niziołki wyszperają. Albo wymyślą.
Wiedzmin
Jeszcze bliżej nic nie wiadomo o właściwościach tego talizmanu. Ale się dowiemy co to zacz i do czego służy. Już tam Niziołki wyszperają. Albo wymyślą.
Wiedzmin
Kilka uwag o Sklepie Wymiany
Sklep Wymiany 2016 (jako wydarzenie FB). Miejsce, w którym Niziołki mogą wymienić zdobyte zaklęcia, wpisy do Kroniki na inne artefakty, nabyć eliksiry życia itd. Znaczy się kupił nie kupił, ale potargować można. Do wymiany będą różne zaklęcia, eliksiry, notatki itd. Czasem do wykonania wymiany niezbędny będzie odpowiedni talizman.
Jak zdobyć eliksir życia?
Jest kilka sposobów. Można na przykład w sklepie wymiany zamienić dowolny talizman na eliksir życia (umieścić komunikat, informujący kto jaki zamienia talizman na eliksir życia). Można będzie także zdobyć eliksiry życia wykonując różne zadania.
Jak użyć lub przekazać eliksir życia?
Trzeba udać się do Sklepu Wymiany i dokonać wpisu, np. „Jako posiadacz Talizmanu Altruizmu (ewentualnie Talizmanu Kreatora) przekazuję posiadane eliksiry życia sztuk 1 (lub więcej, tyle ile się posiada, tyle można za jednym razem przekazać, ale zaleca się przekazywać pojedynczo) sobie (bo pilne potrzebuje uzupełnić posiadane życia) albo przekazuję Niziołkowi (tu wpisać jego imię)”. Niebawem dokonana transakcja odnotowana będzie na Tablicy Wyników, gdzie zawsze można sprawdzić aktualny stan sytuacji.
Wiedzmin
Talizman Empatii
Dzięki aktywności Niziołków wiemy już jak wygląda Talizman Empatii. Odkryto dwie wersje. Mozliwe że to awers i rewers.
Talizman Empatii – umożliwia przyjmowanie nowych Niziołków do drużyny (posiada także inne funkcje, wynikające z roli administratora w grupie FB).
środa, 9 marca 2016
Zadanie specjalne z Florydy
Taki o to list ze zdjęciem otrzymałem:
Nie jest to sprawa śmierci i życia a jedynie kompletnej niewiedzy ( i 3 wspólnych znajomych). Jedyne info jakie mam to, że "owo" coś ma rozmiar ok 1,7 na 2,5 cm i niekoniecznie jest mieszkańcem Polski. Zdjęcie jest z Florydy. zagadki wciągają... Z opisu wiadomo tylko jakie "to" ma rozmiary, że częścią kokonu jest suchy liść i że zdjęcie zrobione było na Florydzie. kokon wisi w pobliży wody, jeziora.
Pomóżcie Wiedzminowi rozpoznać co to jest.
Wiedzmin
poniedziałek, 22 lutego 2016
Nowe pojemniki na eliksiry już gotowe
Ponieważ zbliżają się całkiem nowe Niziołki, to już buteleczki na magiczne eliksiry są już gotowe. Się napracowałem....
Wiedzmin
sobota, 20 lutego 2016
Idzie nowe, czyli świat 2016
W 2016 roku grywalizacja i świat Drużyny Lasera w nowym wydaniu. Dla studentów biotechnologii, studia inżynierskie.
W trakcie aktualizacji :)
W trakcie aktualizacji :)
piątek, 24 kwietnia 2015
Zdobycze :)
Jakiż ten tydzień w nagrody był obfity,
najpierw piękny kamyk doskonałości przeze mnie zdobyty.
Choć nie ukrywam, że zaskoczona byłam,
dostałam go za wykonane cele, które na początku zajęć sobie postawiłam.
W Warmińskim Maratonie Biblijnym udział wzięłam,
i przez owe wydarzenie dużo się nauczyłam.
A czy inne Niziołki się pochwalą, co tam w swoich komnatach trzymają?
niedziela, 19 kwietnia 2015
Kamyki Doskonałości
Pora na nagrody całkiem realne. Poza talizmanami magicznymi, co mocno wirtualne są, Niziołki mają okazję zdobyć... Kamyki Doskonałości. Dwa już przydzielone, na konwentyklu wręczone będą. Zostały jeszcze trzy....
Wiedzmin
ps. sam malowałem ! Trzy rumianku, cykoria podróżnik i chruścik.
czwartek, 16 kwietnia 2015
Do pierwszej klasy by się szło...
Ot owego, pięknego wieczora
Zadał zagadkę, którą żona Mu pokazała
a owa rymowanka w ćwiczeniach do 1 klasy się znajdowała.
Paradoks tego wszystkiego był taki,
że Niziołki – studenci 100%- owej odpowiedzi nie znali.
Zaczęło się od tego, gdzie zięba usiąść miała
czyli jakiemu drzewu wiosna pierwsze, zielone listki dała?
I w tym czasie biotechnolodzy – bystrzaki
bardzo szybciutko wyeliminowali iglaki.
Lecz problem pozostał dalej ten sam
choć trzeba przyznać, że rozwiązywanie go spodobało się nam.
Niziołkowe pomysły na rozwiązanie zagadki były fascynujące,
niektóre wręcz bardzo, ale to bardzo zadziwiające.
Jedni rozwiązania na odpowiednich serwisach szukali
inni wiedzę zdobytą przez swoich rodziców wykorzystywali.
Później zabawa jeszcze bardziej się rozwinęła
i obszary wiedzy biologicznej również zagarnęła.
Niektóre odpowiedzi pisane były wierszem rymowanym,
stanęło na tym, że odpowiedź była w podręczniku z
ćwiczeniami powiązanym.
Podsumowując można by powiedzieć, że złych odpowiedzi nie ma, są tylko takie które wymagają solidnego uzasadnienia :)
Dla jednych odpowiedź na zagadkę była znana. Lecz przez autora w ćwiczeniach nie podana!
Emtarbi
niedziela, 12 kwietnia 2015
Wygibasy Stare Miasto
![]() |
| Właśnie tak się koszulka prezentuje |
Niedziela 12.04.2015 godzina 7.00 przeciągając się na łóżku otwieram oczy i co? I pada deszcz, wieje wiatr a tu dziś Taniec Wielkanocny. Pogoda nie napawała optymizmem… zasiała nutkę niepewności. Godzina 8.00 spomiędzy chmur przedostają się pierwsze promienie słońca, ufff…. Przygotowania idą pełną parą, jeszcze ostatni raz obejrzę film instruktażowy i idę! Chmur na niebie już nie było, na starówce około 40 – 50 ludzi z uśmiechem na twarzy, ubranych w wielkanocne kolorowe koszulki.
I kogo widzę? Widzę inne Niziołki, mnóstwo Wiedzołaków iiiiii i kto zgadnie kogo? Tak, tak właśnie tak sam Wiedzmin zaszczycił nas swoją obecnością. Ależ mnie radość ogarnęła kiedy Was wszystkich ujrzałam J Radośnie zatańczyliśmy nasz układ a potem porwaliśmy Wiedzołaków i Niziołki do wspólnych wygibasów. Było świetnie! Nasz niziołkowi las był taak bardzo roztańczony, kipiał radością J I to jeszcze nie koniec! Kawiarnia, kawa z lub bez cukru, z mlekiem lub czarna, męskie ciasto – sernik z wisienką, damskie – porzeczkowe i posiedzenie. Jak miło po raz pierwszy rozmawiało się o historii J wiedzmińskie opowieści porywająco interesujące. Pociąg z orkiestrą dętą czy samolot i turbulencje? Wybór chyba został dokonany J Na koniec chciałoby się rzec: „Nic dodać nic ująć”, ale dodać można jeszcze wiele, bo działo się dużo!
| Tyle nas było! Chyba halny powiał ;D |
| :) |
I kto powiedział, że Niziołek biotechnolog jest nudziarzem?
czwartek, 9 kwietnia 2015
Nauka w modzie?
Kochani!
Chciałabym podzielić się z wami tym, co mi się ostatnio przydarzyło...
Kilka dni temu, razem z dwoma innymi Niziołkami (Dzwoneczkiem i Moniquerys) odwiedziłyśmy hurtowię zabawek.
Przechadzałyśmy się przez jakiś czas między regałami, aż nagle naszym oczom ukazała się wszystkim dobrze znana lalka Barbie...
Coż, Barbie- jak to Barbie... Długie blond włosy, śliczna buźka, nogi do nieba, nienaganna figura... Co w tym nadzwyczajnego?
A to, że to nie była zwykła Barbie... To była BARBIE- BIOTECHNOLOG!!!
No, a w każdym razie naukowiec :).
Mój niziołkowy rozumek cieszy się na myśl o tym, że najwidoczniej małym dziewczynkom nie wpaja się już, że muszą być modelkami, albo księżniczkami.
Czyżby kariera naukowca była w modzie? :)
Chciałabym podzielić się z wami tym, co mi się ostatnio przydarzyło...
Kilka dni temu, razem z dwoma innymi Niziołkami (Dzwoneczkiem i Moniquerys) odwiedziłyśmy hurtowię zabawek.
Przechadzałyśmy się przez jakiś czas między regałami, aż nagle naszym oczom ukazała się wszystkim dobrze znana lalka Barbie...
Coż, Barbie- jak to Barbie... Długie blond włosy, śliczna buźka, nogi do nieba, nienaganna figura... Co w tym nadzwyczajnego?
A to, że to nie była zwykła Barbie... To była BARBIE- BIOTECHNOLOG!!!
No, a w każdym razie naukowiec :).
Mój niziołkowy rozumek cieszy się na myśl o tym, że najwidoczniej małym dziewczynkom nie wpaja się już, że muszą być modelkami, albo księżniczkami.
Czyżby kariera naukowca była w modzie? :)
Źródło: http://sklep.megadyskont.pl/pl/lalka-barbie-naukowiec-badz-kim-chcesz-mattel-cfr03-ckj84.html
Szydełko
czwartek, 26 marca 2015
Posiedzenie nadzwyczajne :)
Witajcie Niziołki J wczoraj po raz pierwszy brałam udział, w zasadzie to organizowałam wystąpienie publiczne z moim udziałem. Było dużo stresu, ale dzięki temu nauczyłam się tego i owego. Trochę się bałam, że nie wyjdzie, że będzie klapa, ale kiedy było już po wszystkim hmmm no cóż powiem to, byłam szczęśliwa. Szczęśliwa bo zrobiłam milowy krok ku wcześniej wyznaczonych przez nas sobie celów J Mam nadzieję, że obecni nie żałowali, że przyszli. Przeżyłam ja, przeżyjecie i Wy, zachęcam do takich „eventów”, zyskać można naprawdę dużo!
Gliniane miski rozdane, szamanko było wyśmienite. Tylko jakiej mieszaniny reakcyjnej dodał ten Niziołek, że aż takie wizualizacje miały miejsce?
Nawet naszego Wiedzmina nie omieszkała oszczędzić :) Chociaż przyznam szczerze, że efekt powalający. Z chęcią dowiedziałabym się co to za składnik i przetestowała na sobie:D
To zdjęcie podoba mi się najbardziej. Zrobione na sam koniec. Widać, że trochę nami wstrząsnęło i zakręciło! Efekt końcowy chyba dobry?
| Najeść można się było... a potem dziwna transformacja miała miejsce |
Gliniane miski rozdane, szamanko było wyśmienite. Tylko jakiej mieszaniny reakcyjnej dodał ten Niziołek, że aż takie wizualizacje miały miejsce?
| O i Wiedzmin też ewoluował :) |
| Chociaż jak spoglądam na to zdjęcie to mam wrażenie, że cało z tego nie wyszliśmy |
środa, 25 marca 2015
Hej, który tam w dowcipie cięty jest Niziołek?
Dowcip jest oznaką inteligencji. Zatem nowe zadanie dla odważnych Niziołków ogłaszam. Trzeba by jakiś tekst dowcipny a naukowy (lub naukawy) na pierwszego kwietnia napisać. Jakoś zilustrować itd. Żeby tak wyglądało na naukowo, biologicznie lub biotechnologicznie ale jednocześnie żeby psikusem primaaprilisowym było. Kto podejmie się takiego zadania?
Wiedzmin
Wiedzmin
sobota, 21 marca 2015
SPECJALNA, WIOSENNA OKAZJA :) !
Moi Kochani!
Mamy dzisiaj specjalną okazję: właśnie oficjalnie rozpoczęła się WIOSNA! Tak, tak, 21 marca to początek kalendarzowej wiosny. Z tej okazji mam dla was kilka kolejnych zdjęć udowadniających, że Pani Wiosna rozgościła się u nas na dobre...
Wybrałam się dzisiaj na spacer w mojej rodzinnej miejscowości. Pomimo tego, że słonko chowało się dzisiaj za chmurami udało mi się cieszyć cudami natury, jak na prawdziwego Niziołka przystało.
To wszystko za sprawą kolejnych kwiatków... przedstawiam wam kolejno:
Mamy dzisiaj specjalną okazję: właśnie oficjalnie rozpoczęła się WIOSNA! Tak, tak, 21 marca to początek kalendarzowej wiosny. Z tej okazji mam dla was kilka kolejnych zdjęć udowadniających, że Pani Wiosna rozgościła się u nas na dobre...
Wybrałam się dzisiaj na spacer w mojej rodzinnej miejscowości. Pomimo tego, że słonko chowało się dzisiaj za chmurami udało mi się cieszyć cudami natury, jak na prawdziwego Niziołka przystało.
To wszystko za sprawą kolejnych kwiatków... przedstawiam wam kolejno:
Pierwiosnek (Primula)
Pierwiosnek- właściwie sama nazwa tego kwiatuszka wskazuje na to, że jest jednym z pierwszych, które zakwitają wiosną. Na fotografii dominują kwiaty fioletowe, można zauważyć też kilka białych.
Można też spotkać pierwiosnki zabarwione na żółto (te występują najczęściej), czerwono, różowo... Jak tak przyglądam się im moim niziołkowym spojrzeniem to mam wrażenie, że się do mnie uśmiechają. To na pewno przez endorfiny, wydzielane dzięki słonecznym promieniom! :)
Można też spotkać pierwiosnki zabarwione na żółto (te występują najczęściej), czerwono, różowo... Jak tak przyglądam się im moim niziołkowym spojrzeniem to mam wrażenie, że się do mnie uśmiechają. To na pewno przez endorfiny, wydzielane dzięki słonecznym promieniom! :)
Krokus (Crocus)
Krokusy- kolejni przedstawiciele roślin, które zakwitają z początkiem wiosny, czasami nawet wtedy, gdy leży jeszcze śnieg. Śliczne, prawda? :)
Podziwiając te piękne kwiatki przypomniała mi się postać z "Krainy Lodu"- Olaf. Mam przypuszczenia, że ma on sporo wspólnego z Niziołkami...
Właściwie to gdyby nie to, że w naszym świecie nie ma już śniegu to mogłabym udawać, że to moje zdjęcie z dzisiejszego dnia, haha!
Właściwie to gdyby nie to, że w naszym świecie nie ma już śniegu to mogłabym udawać, że to moje zdjęcie z dzisiejszego dnia, haha!
Żródło: http://m.dziennik.pl/kultura/film/miedzy-nami-balwankami-czyli-krytycy-o-krainie-lodu-zdjecia
Szydełko
czwartek, 19 marca 2015
Wiewiórka
![]() |
| Studnia stara, ale wciąż użytkowana |
Ostatnio pogoda nam dopisuje ;) a ja jak to ja w
miejscu
długo nie usiedzę, dlatego wybrałam się na spacer (oczywiście ze swoim
zatrzymywaczem czasoprzestrzeni aparatem
fotograficznym zwanym). Wychodząc ze swojej dziupli zobaczyłam piękną rudą
wiewiórkę i wpadłam na szalony pomysł. Postanowiłam, że ową wiewióreczkę
uczynię przewodnikiem mej wędrówki po lesie. Chodziłam za nią przed długi czas.
Było fajnie, bo różnorodnie. Raz szłam leśną drogą, innym razem przechadzałam
się między drzewami, jeszcze innym przedzierałam się przez jakieś krzaczory… I
właśnie wychodząc z tych krzaków znalazłam się na leśnej polanie. Nigdy wcześniej
tu nie byłam.. I uwaga dostrzegłam jakiś obiekt. Podchodzę bliżej ( oczywiście
w tym czasie wiewiórka gdzieś zmyka w oddali ) i okazuje się, że to studnia.
Dla mnie żadna nowość, bo w moim rodzinnym lesie takich obiektów trochę jest. To,
co mnie zainteresowało to to, że pod daszkiem znajdowało się wiadro, kubeczek i
łańcuch… Hmm może już wcześniej któryś z Niziołków albo Wiedzmin był na owej
polanie i odnalazł studnię? A może jest ktoś, o kim nie mamy pojęcia?
Podróżniczka Emtarbi
wtorek, 17 marca 2015
To tylko ja...:)
Eatta - to Niziołek ciekawy
świata, a szczególnie innych stworzeń. Wciąż uczy się, szuka i docieka jak
biotechnologią przysłużyć się innym :) Póki co zgłębia tajemnice jak wykryć fałszerstwa w
żywności z wykorzystaniem metod molekularnych. Fałszerze żywności strzeżcie
się, bo nie wiadomo co z tego zgłębiania tajemnej wiedzy może wyniknąć! Ale
biotechnologia to nie wszystko…
Do zobaczenia w Krainie Niziołków!
Eatta
Eatta
P.S. Emtarbi dzięki za wskazówki! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















